Dragon Age Wiki
Advertisement

Pan ujawnił nowy ołtarz. Stoi wyżej od człowieka niczym wielki posąg, a wyrastają z niego wielkie kolce głodne krwi. Pan nazywa go „Szponem Dumata” i twierdzi, że ołtarz pomoże przywrócić chwałę Tevinterowi. Wychwaliłem go, jak ode mnie oczekiwano, i pan się uśmiechnął. Dobrze znów widzieć, że się uśmiecha. Ostatnimi czasy był strwożony stratą zwolenników. Spotkał się z resztą kapłanów i z ukrycia słyszałem, że rozmawiają o sposobach na przywrócenie u ludu Tevinteru wiary w Dawnych Bogów, jak być powinno.

Rozmawiał ze mną później i powiedział, abym nazywał go Koryfeuszem, ponieważ to imię przyjmie po rytuale. Pan – teraz Koryfeusz – powiedział, że mój lud, dawne elfy, powiązany jest z Pustką i żeby wypełnić wolę Dumata, będzie potrzebował magii, która mieszka w naszej krwi.

Koryfeusz kazał mi zebrać wszystkie elfie sługi i przyprowadzić je dziś o północy do zachodniej sali naszego domu. To tam znajduje się teraz Szpon Dumata. Nad ołtarzem zwisają okowy, a pod szponami zbiorniki z wyrytymi runami.

Odesłałem moją żonę i dzieci, ale nie ostrzegłem pozostałych. Niewielu mogę ocalić. Gdybym próbował uratować wszystkich, zabito by nas i tak, i wykorzystano innych.

Pan kiedyś śmiał się i żartował. Potrafił być surowy, ale nigdy nie był okrutny. Osłabienie świątyń wlało strach w jego serce, a ten strach go zmienił. Nacięcia na jego rękach są głębsze i dłuższe – częściej wykorzystuje magię własnej krwi. Niewiele rozmawia z żoną. Słucha jedynie głosów w swoich snach.

Nastała niemal północ. Szpon Dumata, wielki, najeżony kolcami i bezlitosny, jest wszystkim, o czym mogę myśleć. Muszę zebrać pozostałych. Moja rodzina jest bezpieczna. Koryfeusz zabierze mnie, ale nie tych, których kocham.

Słowa zachowane w jakiś sposób we krwi na postumencie posągu

Advertisement