FANDOM


Księga krwi Tarohne

Czy Dabbon Hait był jednym magiem? Czy może to cała grupa? W jego czarnym dzienniku znalazłam kolejną wzmiankę o Xebenkecku:

„Krew karmi, krew odżywia.
W krwi rozbrzmiewa zew. W krwi pakt się rodzi.
Mój pan skąpał się w rzece krwi
I zobaczył, jak wielki Xebenkeck nadchodzi!”


Początki Tarohne

Najstarsze wzmianki o Zakazanych pochodzą z 4:2 Czarnego, choć większość magów uważa je za fałszerstwo. Jednak ktoś musiał zawrzeć pierwszy pakt, dokonać pierwszego kontaktu z drugą stroną. Z zapisków nieznanego maga:

„Pierwsi z magów podążyli głęboko w sfery Pustki, poszukując odpowiedzi i mocy, jak zawsze mocy. Tam natrafili na zakazane istoty – Xebenkecka, Imshaela, Gaxkanga Niepowstrzymanego oraz na Bezkształtnego. Przeprowadzili wiele dyskusji, odkrywając znaczną część natury świata. Tak oto narodziła się magia krwi”.

Nawet ci, którzy uważają to za czcze wymysły, nie ośmielają się wymawiać tych imion.


Lekcje Tarohne

Wszystko, czego was uczono, to kłamstwo. Andrasta była głupią naiwniaczką. Stwórca to jedno wielkie oszustwo. Na własne oczy widzimy więcej dowodów na istnienie Zakazanych i demonów, niż w ciągu tysiąca lat zebrano na potwierdzenie istnienia fikcyjnego boga.

Demony nie są wrogami – to narzędzia, które należy wykorzystać. Wydobądźcie z nich tyle sekretów, ile zdołacie i przekażcie je innym. Niektórzy z nas zginą, inni ulegną zepsuciu. Ale każde zwycięstwo to odkrycie kolejnego kawałka prawdy.


Początki Tarohne, część II


Stronice grimuaru zawierają takie tajemnice. Miejsce maga nie jest pod butem templariuszy. Jesteśmy panami żywiołów. Przyzywamy duchy w ich własnej postaci. Choć posiedliśmy wiele tajemnic, starożytni magowie z Tevinteru wiedzieli o wiele więcej... a nawet oni dopiero rozpoczynali swoją wędrówkę w kierunku poznania natury tego świata.

Nigdy nie mieliśmy chodzić pośród śmiertelnych. Mamy im rozkazywać.


Proroctwa Tarohne

Plugawy grimuar zawiera imiona mocy. Stanowią one klucz do przyzywania tych istot. Xebenkeck powróci. Nasyci się krwią tysiąca moich wrogów. To nieuniknione!


Fragment ostatnich listów Tarohne

Przepisałam grimuar i ukryłam go. On musi przetrwać. To znak na Ścieżce, a Ścieżka trwa wiecznie. Rozstawiłam na niej strażników, ale musicie ich pokonać. Czytajcie znaki, bracia i siostry. Bowiem nawet gdy moi wrogowie mnie zniszczą, zjednoczeni przetrwamy. Głęboko w Pustce spoczywają tajemnice, o których nawet nie śnimy. Tam leży nasze przeznaczenie – i wybawienie.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.