FANDOM


Wyglądał na wioskowego magika z Gór Mroźnego Grzbietu, być może z któregoś klanu Alamarri – ale jeśli tak, to z dzikich krain. Był sędziwy, szacowny, ale nie zachowywał się z wyższością. Kiedy wpadł do sali jadalnej mojego pana i grzmiącym głosem zaproponował mu swoje usługi, cała komnata wybuchła śmiechem na ten popis zuchwalstwa. Kilku służących skoczyło w kierunku tego rozrabiaki, żeby wyrzucić go za drzwi, ale nim zdążyli go złapać, mag uniósł swój kostur i padli na ziemię z hukiem. Za każdym razem, gdy udało im się podnieść, znów potykali się i wywracali, a cała sala ryczała śmiechem. Arl Tenedor Starszy, mąż podeszłego już wieku, zażądał, żeby arogancki intruz natychmiast się przedstawił.

„Jam jest początkiem końca. Jestem kowalem szczęścia, tkaczem zaklęć, strażnikiem tajemnic. Jestem tu, żeby zbudować królestwo. Jestem Aldenon Mądry. Jeśli jeszcze o mnie nie słyszeliście – daleko wam do mądrości”. Jego głos huczał jak grom; cała sala ucichła. Goście spojrzeli na niego podejrzliwie, wyczuwając wielką moc jego magii. Tego dnia Tenedor przyjął go na swojego doradcę. Potem, gdy Tenedor Młodszy wstąpił na ojcowski tron, Aldenon służył również jemu. Wiele razy zasiadałem z tym czarodziejem na naradach. Choć jego sztuka magiczna była niezrównana, większa być może nawet od mocy tevinterskich magistrów, wielu było takich, którzy uważali jego rady za głos szaleńca. Powiadali, że nie docenia surowych prawd rządzących naszą krainą. Współczucie, litość, sprawiedliwość – co komu po nich, gdy teyrn Simeon napada twoje ziemie, przeciąga twych wasali na swoją stronę i kradnie twój dobytek? Ale inni widzieli, że Aldenon ma wizję świata sięgającą poza nieustanne drobne utarczki teyrnów i arlów.

Gdy arl Myrddin obległ naszą twierdzę, wysłaliśmy młodzieńca imieniem Kalenhad na spotkanie z tą zdradziecką żmiją, acz wszyscy spodziewali się, że spotka go smutny koniec. Chłopak jednak wrócił i wśród powszechnych wiwatów ogłosił, że Myrddin nie stawia żadnych warunków. Aldenon, ujęty „brawurowym honorem” młodzieńca, ożył nagle, jakby przebudzony z mrocznego snu. Mag powiedział Tenedorowi Młodszemu, że wspomoże go w tej bitwie, ale potem będzie służył innemu panu. Tenedor przyjął tę rezygnację z wyraźną ulgą.

Gdy oblężenie Zachodniego Wzgórza dobiegło końca, arl Tenedor już nie żył. Kalenhad pokonał Myrddina w pojedynku i został obwołany teyrnem. Aldenon zaś został jego głównym doradcą.

— Z księgi Wspomnienia sir Devitha, chorążego króla Kalenhada
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.