Dragon Age Wiki
Advertisement

Mgła spłynęła w okamgnieniu, spowijając świat cieniem i pokrywając skały pod naszymi stopami zdradliwą śliskością. Wiedziałem, że musimy znaleźć schronienie, zanim jeszcze straciliśmy ostatki światła. Szliśmy dalej, potykając się co chwila, wpatrzeni w szerokie wymalowane plecy Ragnarra, aż przy ostatnich promieniach światła dziennego dotarliśmy do starożytnej tevinterskiej świątyni. Ragnarr kazał nam rozbić obóz przy samym wejściu i ostrzegł nas, żebyśmy nie zapuszczali się za bardzo w ruiny. Kiedy to mówił, jego głos przeszedł w niespokojny szept, więc od razu pojąłem, że się boi. Nie chcąc wystraszyć pozostałych członków naszej wyprawy, wziąłem Ragnarra na bok i porozmawiałem z nim. Powiedział, że według wierzeń niektórych Awarów świątynia ta była nawiedzona przez mściwe starożytne duchy. Dawno temu przybyli tu Tevinterczycy i zbudowali wielkie świątynie. Pewnego dnia porzucili je jednak, nie mówiąc ni słowa. Ragnarr był pewien, że zrobili tu coś strasznego, choć nie potrafił powiedzieć, co dokładnie. Nieważne, jaka była przyczyna, świątynia ta napawała go głębokim niepokojem i przyprowadził nas tu tylko dlatego, że nie miał innego wyjścia.

Tej nocy spałem niespokojnie. W pewnym momencie otworzyłem oczy i ujrzałem wydobywające się spod drugich drzwi bursztynowe światło. Gdy mrugnąłem, zniknęło. Rano mgła ustąpiła, a ja już nie byłem pewien, co naprawdę widziałem, a co mi się przyśniło.

– Fragment dziennika z podróży sir Nigela - rycerza i odkrywcy
Advertisement