FANDOM


Cóż nas pociąga w tym straszliwym obliczu? Do jakich cnót może nas inspirować to nieokrzesane, podejrzane stworzenie?

Czysta, brodata agresja, nie tyle wyrzeźbiona, co wyrządzona dłutem. Pospolity dowcip głosi, że rzeźbi się całą postać, potem odłupuje popiersie, a kończynami kolejny rzeźbiarz okłada skałę, żeby uzyskać własne dzieło. Przykłady tego są częste i celowo ordynarne — żaden z nich nie pretenduje nawet do miana odzwierciedlenia konkretnej osoby. Imię jest nieistotne, często podebrane z powszechnych lęków.

Więc jeśli nie jest to hołd złożony złoczyńcy, który stał się ludowym bohaterem, cóż pozostaje? Czego dowiadujemy się o dworskich manierach, jeśli pod afektacją skrywa się uwielbienie dla takiej brutalnej, nieokrzesanej siły? Co skrywa broda?

Rozmyślania o formie: Bestia, uwagi zebrane przez sz. p. Juna Emonda
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.