FANDOM


Pamiętam, że...

Marjolaine dała mi wycinki z fereldeńskiej książki. Jakieś wywody na temat społeczeństwa Orlais, coś w tym stylu:

Orlais sprawia wrażenie miejsca pełnego przepychu i luksusów, jednak arystokracja jest przywiązana do systemu społecznej rywalizacji, który nazywają „grą”. Przyjaciele i wrogowie bawią się na wystawnych przyjęciach, kiedy w tym samym czasie z cienia uderzają bardowie, bez skrupułów pomawiając, okradając i zabijając, często wprawiając tym samym swoje cele w niezrozumiały zachwyt. Korzystanie z usług tych agentów-artystów to kolejna cecha „gry”.

„Agent-artysta” mi się podobało. Reszty nie dało się jeszcze bardziej uprościć. Fereldeńczycy naprawdę nie pojmują mojego świata. I to oczywiście chciała mi przekazać Marjolaine. Zaangażowałam w to moich ulubionych kompanów i ruszyłam za nią do Denerim – nie dla pieniędzy, ale dla przyjemności zabawienia się z głupcami. Byłam jej tworem.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.