FANDOM


Postrzępione notatki należące do maga Avernusa.

Skażenie pozwala nam wyczuwać pomioty. Im dłużej przeżyjemy mimo skażonej krwi, tym bardziej przybiera ono na sile. Niestety, spaczenie to w końcu weźmie górę nad Strażnikiem, z biegiem lat pożerając ciało i umysł, nie pozostawiając niczego. A gdyby rozwój skażenia dałoby się zatrzymać albo w jakiś sposób ograniczyć? Gdyby Strażnik mógł nabrać większej mocy, która by go przy tym nie zabiła? Jak wielka byłaby to moc? Czy wystarczyłaby do powstrzymania demonów?

Rytuał Dołączenia jest bardzo prymitywny. Bierzemy w siebie krew pomiotów w najbardziej oczywisty sposób. Większość rekrutów ginie na miejscu z powodu skażenia, w końcu ta krew jest trucizną. Na pewno istnieje jakiś sposób na ulepszenie Dołączenia, na wyizolowanie prawdziwej mocy krwi pomiotów i oddzielenia jej od zła, które nas zabija.

Czuję, jak skażenie zaczyna pochłaniać moje ciało. Nie mogę mu się poddać. Mam zbyt wiele do zrobienia. Dzięki swojej magii zdołałem spowolnić jego nieuchronny rozwój, ale nie całkowicie. Zaczynam słyszeć różne rzeczy, nawet na jawie: głos, piękniejszy od wszystkich innych, wzywający mnie z głębi. W swoich snach widuję Czarne Miasto, które mnie przyciąga. W nim coś jest – odpowiedź na pytanie, czym jest skażenie, które dzielimy z pomiotami...

— Fragment notatek Avernusa.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.