FANDOM


Opowieść głosi, że than grodu Wiwerny miał wizję: ujrzał, jak jego klan śpi po hucznej uczcie, a jak jego pobratymcy, jeden po drugim, zmieniają się w węże. Przed strasznym losem umknęli tylko ci, których uniosły w powietrze wielkie orły.

Wódz zrozumiał przez to, że jego klan spotka straszliwe nieszczęście, przed którym może go uchronić tylko Pani Niebios. Klan Wiwerny wyparł się więc wszelkich innych bogów i oddał się żarliwej służbie Pani.

Inne klany Awarów bały się jednak, że klan Wiwerny ściągnie gniew Kortha Ojca Gór na wszystkie plemiona. Pozostali wodzowie próbowali przekonać heretyków – najpierw słowami, potem mieczem – ale bezskutecznie.

Kiedy legiony Imperium Tevinter przybyły, żeby zająć góry, wiele klanów zostało wybitych do nogi, wziętych w niewolę albo przepędzonych na południe za Morze Przebudzonych. Klan Wiwerny uniknął jednak tego losu. Pewnego dnia po prostu znikł. Po dziś dzień niektórzy wodzowie Awarów powiedzą ci — po piątym czy szóstym kuflu miodu — że widziano, jak przed zniknięciem klanu Wiwerny nad ich twierdzą zbiera się wielki klucz orłów.

— Fragment księgi Opowieści Ludu Gór autorstwa siostry Petryny, uczonej Zakonu
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.