FANDOM


Napisał Varrik Tethras

Posiadłości w Górnym Mieście dzielą się na trzy rodzaje. Pierwszy to pałacyki w krasnoludzkiej enklawie, tulące się do podrabianych posągów Patronów w celu ochrony przed otaczającą je powodzią ludzkich idei. Kolejny to dzielnica cudzoziemców, gdzie najbogatsi orlezjańscy i antivańscy kupcy przybywają dwa razy do roku, aby krytykować kapitanów statków, urzędników i księgowych w swojej służbie. Ostatni rodzaj to posiadłości szlachty, której rody potrafią prześledzić swe pochodzenie aż do orlezjańskich najeźdźców i gdzie Tevinterscy kamienicznicy patrzą z góry na szary motłoch, kręcący się im u stóp. Lecz do kogokolwiek by nie należały, posiadłości Górnego Miasta mają jedną wspólną cechę: okazale główne wejście, używane, gdy mieszkańcy chcą, żeby ich widziano, oraz ukryte tylne wejście na pozostałe okazje.

Wejście dla służby w posiadłości hrabiego de Favre było ukryte pośród gąszczu zaniedbanych krzewów. Donnen BrennokovIc otworzył zamek wytrychem, podczas gdy jego partner Jevlan niespokojnie stal na czatach.

— Nie sądzę, by to miała na myśli kapitan, gdy kazała nam dostarczyć dowody — wymamrotał.

Zamek zaskoczył i Donnen ostrożnie otworzył drzwi.

Przez zamknięte okiennice przenikało tylko kilka cienkich promieni światła. Cisza wisiała w powietrzu niczym tani gobelin. Donnen i Jevlan skradali się ciemnymi komnatami, wyczuleni na każdą oznakę obecności służby, lecz nic poza ich krokami nie mąciło upiornej ciszy. Prawdę mówiąc, w domu w ogóle nie było śladów niczyjej obecności, dopóki nie dotarli do pokoju, którego drzwi wyłamano z zawiasów.

W środku leżał hrabia w kałuży krwi, ściskając w ręku załadowaną kuszę, a z pleców wystawała mu rękojeść sztyletu.

Powiązane wpisy Edytuj

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.