FANDOM


Słońce płonęło nad oceanami piasku,
lecz na piaskach stał Kamień, silny i prawdziwy.
Fairel wykuł Kamień i zbudował – thaig równie wielki, co te w głębi.
I z pomocą swych synów, zapewnił thaigowi dostatek i rozwój.

Patron Fairel uciekł przed konfliktem, do którego doprowadziło jego genialne dzieło,
przed konfliktem, który zniszczył thaigi, spopielił domostwa; przed bronią, której klany użyły przeciwko sobie.
Klan Fairela i jego dwaj synowie udali się z nim na bezlitosną powierzchnię,
gdzie ukrywali się przed wojną, która pozbawiła ich ojczyzny.

Po wielu latach Fairel, największy z Patronów, nie mógł znieść ciężaru życia.
I z wielkim brzemieniem na łożu śmierci wezwał do siebie synów.
Kazał każdemu z nich przysiąc, że będą o siebie dbali nawzajem,
i bracia przysięgli, i zapłakali, gdy ich ojciec powrócił do Kamienia.

Synowie Fairela postawili pomniki ku czci ojca, zamykając jego największe dzieła,
i pracowali razem przez jakiś czas u swego boku. Każdy władał połową thaigu,
lecz każdy na inny sposób. Pokłócili się, a ostre słowa doprowadziły do pojedynku.
I gdy jeden z braci poległ, drugi wzniósł zakrwawiony topór zwycięsko, samotnie.

Oto opowieść o Fairelu, Patronie wśród Patronów, ojcu dwóch synów,
którzy, wbrew życzeniom rodzica, poróżnili się przez głupie słowa i głupią dumę.
Dla dumy wzniesiono to miejsce – by uczcić czyny ojca i opłakiwać jego stratę.
I na stracenie skazane było, ku czci poległego brata.

Ojciec zabrany przez czas, brat zabity z mojej ręki.
W tym dziele podziwiaj mą rozpacz wśród Kamienia i zmiennych piasków.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.