FANDOM


Ostrze Sulevina: Miecz z własnym przeznaczeniem.

Kiedy nasz lud władał Dalią, przeznaczeniem tego ostrza była obrona naszych granic. Gdy Zakon wyruszył przeciwko nam, celem tej broni była ochrona niewinnych przed ciemiężcami. Niejedna potężna dłoń dzierżyła tę broń w bitwie.

Mimo to niewielu zna jej imię, a nawet wtajemniczeni rzadko je wymawiają.

Gdy Święty Marsz trwał, a wojska Zakonu zbliżały się do zwycięstwa, pewna grupa elfów nie mogła się pogodzić z klęską. Desperacja skłoniła ich do chwycenia za Ostrze Sulevina. Chęć zemsty dała mieczowi nowe przeznaczenie.

„Skoro Zakon uważa nas za potwory”, myśleli, „dlaczego mamy się z tym spierać?”

Przelali krew niewinnych, żeby zasilić swą magię. Przy jej pomocy zamierzali pokonać wrogów. Jednak... Rytuał się nie powiódł. Elfy stały w ciemności ze skrwawionymi dłońmi i stopami. Wtedy usłyszały odgłos kroków. Możliwość zemsty trafiła się tym, którzy padli ich ofiarą. Duchy sięgnęły spoza Zasłony i zabiły elfy na miejscu.

Jeśli chodzi o samo Ostrze Sulevina, miecz leży złamany w tym przeklętym miejscu, w którym elfy próbowały odprawić ów rytuał. Może pewnego dnia ta klinga zostanie przekuta i otrzyma nowe przeznaczenie. Jednak jakim kosztem? To miejsce zostało zapomniane dawno temu. Wyruszający na poszukiwanie miecza nigdy nie wracają. Niektórzy mówią, że zabrały ich te same duchy, które rozgniewano tak dawno temu.

Choć tak bardzo tęsknimy do naszej przeszłości, pewne wspomnienia lepiej jest pogrzebać na zawsze.

— Historia recytowana przez Nerię, Pierwszą po Opiekunce Elindrze z klanu Ralaferin, spisana przez Mathiasa Larena, skrybę Inkwizycji
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.