Dziedziniec Katowni pełen jest posągów torturowanych niewolników. To posępna pamiątka po czasach starożytnych: tysiąc pięćset lat temu Kirkwall było największym kamieniołomem w Imperium Tevinter. To stąd pochodzi większość kamienia użytego do budowy Traktu Imperialnego.

Nieustanna ekspansja terytorialna Imperium sprawiła, że do kamieniołomów zsyłano całe legiony niewolników. Kiedy budowa rozmaitych projektów została zakończona, Kirkwall w naturalny sposób stało się stolicą handlu niewolnikami, a Katownia była sercem tej stolicy.

Posągi na dziedzińcu nie są pomnikami na cześć męczeństwa. Każdy jego cal i zakątek został zaprojektowany przez magistrów tak, by jak najskuteczniej złamać ducha walki tych, którzy ujrzą go po raz pierwszy. Odbywały się tu regularne egzekucje – codziennie, a czasem co godzinę. Trupy wieszano na szubienicach na całym placu; nowi niewolnicy prowadzeni z portu widzieli wyraźnie, co ich czeka. Kiedy Pani nasza obróciła swą armię przeciwko Imperium, niewolnicy w Kirkwall wzniecili bunt i przejęli władzę w mieście. Katownia przez dwieście lat stała pusta. Została ponownie otwarta dopiero po koronacji Boskiej Justynii I. Kiedy opuszczona wieża stała się domem dla Kręgu Maginów Kirkwall, miasto ponownie uległo przemianie.

— Fragment księgi W poszukiwaniu wiedzy: Historia podróży uczonego Zakonu autorstwa brata Genitivusa
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.