FANDOM


W jakim był stanie umysłu? Mam powiedzieć, że nie był wściekły? To właśnie mam powiedzieć, żeby reedukatorzy nie nafaszerowali go qamekiem[1] i nie odesłali do kamieniołomu na resztę życia? Bo był wściekły. To oczywiste po tym, co tal-vashoth zrobili tym dzieciom. On zawsze jest wściekły.

Pamiętam ten dzień, kiedy zaatakował statek mojego właściciela i uratował mnie przed tym skurwielem. Wyrżnął ich wszystkich i nie był przy tym spokojny. Byłbym przerażony, gdyby taki był. Nie, walczył z furią i zaciętością. Był tak samo wściekły, jak ja ogarnięty strachem. On był wściekłością, inaczej nie da się tego opisać.

Był wściekły, kiedy skończyłem szkolenie i dołączyłem do jego oddziału na Seheronie. Uśmiechał się, witając z miejscowymi czy kiedy targował się z kupcami, ale gdzieś w głębi zawsze był wściekły. Jak nie miałby być wściekły, skoro widział, jak jego przyjaciele umierają od trucizny albo od noża wbitego w plecy?

Wiecie, że jego ostatni dowódca stał się tal-vashoth? Oczywiście, że wiecie. Macie dokumenty o wszystkim, wliczając moje nastawienie podczas tej rozmowy, które bez wątpienia zostanie uznane za konieczne do poprawy. Powiecie mi, co mam zrobić, ja westchnę i się dostosuję, bo widziałem świat poza qun, a chociaż czasami może walę głową w mur, wolę być tutaj niż gdziekolwiek indziej.

Ale wracając do Hissrada... Różnica pomiędzy mną a nim jest taka, że nigdy nie zaznał innego życia. Dorastał w tym uporządkowanym społeczeństwie, które sobie stworzyliście i on to rozumie, rozumie ludzi i wydaje mu się, że jeżeli robi wszystko, jak należy, koniec końców wszystko się ułoży. Spędził na Seheronie dziesięć lat, starając się doprowadzić do tego, żeby wszystko było tak, jak powinno, wmawiając sobie, że jest narzędziem, którym go uczyniliście, wykonując pracę, którą mu powierzono. Wyśledził i zabił swojego dawnego dowódcę. Zabijał cywilów pracujących dla buntowników. Czasami jestem wdzięczny, że ci tevinterscy magowie atakują. Dzięki temu Hissrad przynajmniej nie musi mieć wyrzutów sumienia, że ich zabija.

Teraz zabił tal-vashoth, którzy zamordowali te dzieci, i załamał się. Wydaje mu się, że to jego wina — że nie udało mu się wypełnić wymagać qun. Ale wszyscy wiemy, że to nieprawda, nie? Seheron to jeden wielki bajzel — my i Tevinterczycy już się o to zatroszczyliśmy. Dajemy z siebie wszystko, dopóki nas nie zabiją albo nie staniemy się tal-vashoth. Hissrad prędzej zginie, niż odwróci się od qun.

Jest dobrym człowiekiem. Wierzy w was. Jesteście mu winni coś więcej za to, co mu zrobiliście.

— Raport złożony przez członka zespołu, Gatta, odnośnie stanu umysłu jego dowódcy, Hissrada

Przypisy

  1. Stosowana przez qunari substancja, która na swój sposób działa podobnie jak Rytuał Wyciszenia na magów. Osoba, której się ją poda, traci swoją tożsamość i staje się bezwiednym niewolnikiem. Podaje się je tym, którzy odmawiają przyjęcia qun, a następnie na resztę życia zsyła na roboty.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.