FANDOM


Niewiele osób z miasta słyszało cokolwiek o niedobitkach pomiotów. Sam w to powątpiewałem, dopóki pewien człowiek nie powiedział mi, że napotkał je na Czarnych Mokradłach. Choć miejscowi uważają to miejsce za nawiedzone, niektórzy spośród nich – ci szczególnie odważni lub raczej zdesperowani – wciąż zbierają tam torf.

Mój rozmówca twierdził, że przywódca pomiotów coś mówił, ale wiadomo przecież, że nie potrafią one mówić. Co gorsza, opisał potwora przypominającego jakiegoś robaka z nogami. Z pewnością się mylił, coś takiego nie może towarzyszyć pomiotom.

Jutro z rana wyruszam na Czarne Mokradła.

Fragment dziennika Kristoffa, Szarego Strażnika
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.