FANDOM


Odpowiadając na twoje pytanie, panie mój: tak, słyszałem o tym „czerwonym lyrium”, o którym piszesz. Jeden jego fragment pojawił się w mieście Kirkwall, a jego wpływ wystarczył, by prawie obrócić miasto w ruinę. Z tego co możemy wywnioskować, jest to zwyczajne lyrium, leż skażone. Ci, którzy dotknęli czerwonego lyrium czy nawet przebywali w jego pobliżu, twierdzą, że „śpiewa”, przypomina szept w ich umysłach, stopniowo odbierający rozum.
Nie wiemy jednak, jakie są skutki długotrwałego kontaktu z czerwonym lyrium. Z pewnością szaleństwo, lecz czy kontakt skutkuje również fizycznym skażeniem? Co by się stało, gdyby mag lub templariusz użył czerwonego lyrium jak zwykłego?
Dużo bardziej niepokojące jest to, że lyrium w ogóle może zostać skażone. Traktuj napotkane czerwone lyrium jak śmiercionośną truciznę. Nie zbliżaj się doń, nie próbuj go zniszczyć... a przede wszystkim nie próbuj go wykorzystać.

— Fragment nadpalonego listu nieznanego autora, opatrzonego pieczęcią Szarej Straży
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.