Dragon Age Wiki


Jean-Marc Stroud – oddany starszy szary strażnik pochodzący z Orlais, a także postać występująca w Dragon Age: Inkwizycja.

Przeszłość[]

W trakcie swojego śledztwa dotyczącego Koryfeusza znajdował poszlaki bez dowodów. Gdy jego komendantka Clarel de Chanson oznajmiła, że zamierza przeprowadzić rytuał krwi, by zapomiec Plagom w przyszłości i ocalić świat, mężczyzna uznał to za szaleństwo i uciekł przez co każdy członek Szarej Straży zwrócił się przeciwko jemu. Mężczyzna podejrzewał również, że odczuwane Powołanie może mieć związek z głównym antagonistą, ale ta teoria również została odrzucona przez jego towarzyszy uzdolnionych magicznie.

Udział[]

Jean-Marc Stroud ukrywa się przed swoimi pobratymcami w jaskini na terenie Crestwood, gdzie w efekcie końcowym spotyka Inkwizytora dzięki Hawke'owi. W trakcie rozmowy zwierza się ze swoich obaw dotyczących Koryfeusza. Z jego wiedzy wynika, że arcydemon jest w stanie przetrwać nawet śmiertelne rany, a Koryfeusz może mieć tę samą moc. Opowiada też o swoim śledztwie i historię. Wskazuje na to, że każdy szary strażnik słyszy powołanie co niewątpliwie stanowi dzieło Koryfeusza, a bez tych wojowników Thedas nie przetrwa następnej możliwej plagi. Oferuje swoją pomoc i chęć dowiedzenia się co tak naprawdę wydarzyło się na Konklawe i jak powstrzymać antagonistę. Ubolewa nad tym, że pomimo powołania szarzy strażnicy praktycznie nic nie wiedzą o Koryfeuszu, który jest magistrem i pomiotem mówiącym głosem plagi i dzięki temu jest w stanie kontrolować i wpływać na umysły obrońców Thedas. Jean-Marc Stroud wspomina też o komendantce Clarel de Chanson, która chce niebawem przeprowadzić rytuał krwi w Zachodnim Podejściu mający na celu rzekomo zapobiec przyszłym Plagom i ocalić świat. Proponuje spotkać się przy starej wieży rytualnej żeby powstrzymać to szaleństwo.

Jean-Marc Stroud pomaga Inkwizytorowi w pokonaniu Liviusa Erimonda i przerwaniu rytuału krwi. Po walce wykłóca się z Hawke'em na temat naiwności Szarej Straży, która nieumyślnie sprzymierzyła się z Koryfeuszem. Oznajmia również Inkwizytorowi, że Livius Erimond uciekł do Fortecy Adamant. Oboje umawiają się na spotkanie w Podniebnej Twierdzy, żeby omówić dalsze kroki.

W Fortecy Adamant ponownie sprzeciwia się swojej komendantce Clarel de Chanson. Później towarzyszy Inkwizytorowi w Pustce, gdzie pomaga mu zabić demony. Dowiaduje się także, że Andrasta wcale nie naznaczyła przywódcy Inkwizycji, a znamię pochodzi z kuli, której Koryfeusz użył w rytuale. Inkwizytor może zadecydować czy mężczyzna zginie w walce z Koszmarem, dając drużynie nieco czasu na ucieczkę.